PAN PIOTR I JEGO PRZYJACIEL CZOCHER...

Walentynki czyli 14 lutego był dla mieszkańców internatu nie tylko dniem zakochanych. Mieliśmy przyjemność poznać niezwykłego gościa Czochera. Ten kudłacz ( wielka maskotka )zachwycił wszystkich. Był inteligentny, zabawny, z ogromnym poczuciem humoru. Bawił mieszkańców internatu i rozśmieszał do łez. A to wszystko dzięki swemu twórcy Panu Piotrowi Borucie, który wykorzystując swe niezwykłe zdolności brzuchomówcy wlał w Czochera życie i zarażał nas wszystkich uśmiechem.

Piotr Boruta to aktor, mim, lalkarz, który ma nietypową pasję - brzuchomówstwo. Różnorodna praca w filmie i teatrze, działalność dla najmłodszych oraz na rzecz osób niepełnosprawnych, sprawiły, że potrafi stworzyć interaktywne show na każdą okazję, na każdą porę dnia i roku. On i jego przyjaciel Czocher podbili też serca jurorów i widzów programu "Mam talent".

Mamy nadzieję, na kolejne spotkanie z tak utalentowanym człowiekiem jakim jest Pan Piotr Boruta. Do następnego spotkania.















PRZY WIGILIJNYM STOLE...

Wigilijne spotkania przy stole to mile wyczekiwana tradycja w internacie. Już w listopadzie planuje się dekoracje, kreśli scenariusz przedstawienia, rozdziela zadania. Bo pracy jest nie mało...
Tak też było i w tym roku. Młodzież pod kierunkiem Pani Marzeny Krajnik pracowała nad dekoracjami. Zadbano o choinkę, dobrano pasujące elementy, które znalazły się na stołach, przygotowano symboliczne upominki dla gości.
Najważniejsza jednak była atmosfera. Bo tam gdzie się ludzie szanują i przyjaźnią nie ma miejsca na niesnaski i kwaśne miny. A u nas, mimo, że przy wigilijnym stole było bardzo licznie ( ok 120 osób ) uśmiechów nie brakowało.
Wspólne kolędowanie rozpoczęli Stańczyk Dawid, Walkowski Paweł, Snuzik Dorota, Bąber Weronika, Mechlińska Joanna, Bąkowska Celina, Kakolewska Emilia, Jurkiewicz Ewelina i Lewandowska Agnieszka. Pomogła im w tym Pani Renata Reterska przygotowując scenariusz przedstawienia. Przybliżyli wszystkim istotę Narodzenia Pańskiego i pomogli nam wszystkim z wiarą pochylić się nad żłóbkiem.
Następnie przyszła kolej na świąteczne życzenia i dzielenie się opłatkiem. I te oficjalne życzenia i te szeptane na ucho koledze czy koleżance niosły ze sobą dużo ciepła, miłości i przyjaźni.
Nie byłoby wigilijnej uczty bez naszych zapracowanych i zawsze wyrozumiałych Pań z Kuchni. To dzięki Nim znalazły się na stole liczne i bardzo, bardzo, bardzo smaczne potrawy wigilijne. DZIĘKUJEMY!
Nie mogło też zabraknąć wspólnie śpiewanych kolęd. Siostry Orlikowskie Patrycja i Karolina, Lewandowska Agnieszka, Cybula Maja i Roter Martyna zachęcały wszystkich do wspólnego śpiewu. Dziewczętom nikt nie mógł dorównać, ale wiele osób odważnie włączyło się do kolędowania. Nie chodzi przecież o kunszt ( to ważne ale... ) chodzi o tradycję, wspólne przebywanie razem i dobrą zabawę.




















KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZE ŚWIĄTECZNE DEKORACJE

Święta Bożego Narodzenia, to czas pełen wyjątkowego i niepowtarzalnego uroku. Chcąc ten czas jak najbardziej podkreślić zorganizowano w internacie konkurs na najpiękniej udekorowany pokój. Zadanie wydawało się łatwe. Kilka bombek, światełka, może choina i będzie pięknie. Może i tak, ale .... Ocenie podlegać miały jedynie te pomysły i dekoracje, które wykonano samodzielnie.
Rywalizacja była zaciekła. Pojawiły się w pokojach cudowne lampiony, misterne gwiazdy i girlandy. Każdy chciał by jego pokój wyglądał oryginalnie i wyjątkowo.
20 grudnia po dokładnym obejrzeniu niemal dzieł sztuki wychowawcy mieli dokonać oceny i ogłosić zwycięzców. I tu pojawił się problem. Jak ocenić te cuda? W rezultacie wybrano trzy najpiękniejsze pokoje – 313, 310, 308 i nagrodzono zdolnych mieszkańców czyli: Bąber Weronikę, Marnikowską Małgorzatę, Ćwiklińską Natalię, Brzezińską Żaklinę, Manikowską Sandrę, Mazur Karolinę, Kleinschmidt Natalię, Bakowską Celinę, Suszewską Patrycję.
Pochwałę za trud i zachętę do pracy w przyszłym roku otrzymali chłopcy mieszkający w p. 303 – Domian Mateusz, Sygowski Daniel, Dzielski Jakub, Rybczyński Krystian oraz dziewczęta z p. 311 – Jurkiewicz Ewelina, Lewandowska Agnieszka, Kakolewska Emilia.
Podziwiamy zapał i talent nagrodzonych. Pokonanym przypominamy, że za rok też są święta Bożego Narodzienia. Dekoracje można robić już od dziś...









Powiatowy Konkurs Małych Form Teatralnych...

8 grudnia nasi młodzi artyści wzięli udział w Powiatowym Konkursie Małych Form Teatralnych " Uzależnienia są wśród nas " zorganizowanym przez Powiatową Stację Sanitarno - Epidemiologiczną w Tczewie.
Grupa " Mantra" pod opieka Pana Zbigniewa Biegajło zaprezentowała spektakl pt." Jimi" traktujące o stracie, samotności, bezradności i sensie życia. Grupa podjęła się niełatwego zadania, jakim było przedstawienie emocji po śmierci kolegi, który na ich oczach zatracił się w narkotykowym świecie, ostatecznie niszcząc to co najcenniejsze – życie.
Należy zaznaczyć, że samodzielnie ułożony scenariusz był owocem wielu wspólnych rozmów z opiekunem grupy. Monologi wygłaszane przez młodzież to osobiste przemyślenia, a naturalny przekaz niemal nakłania widza to osobistego utożsamienia się z przeżyciami grupy.
Obraz zyskał uznanie podczas konkursu i został nagrodzony II miejscem.
GRATULACJE należą się opiekunowi Panu Zbigniewowi Biegajło i przede wszystkim twórcom – Kopko Agnieszcze, Rozkowińskiej Laurze, Gregorczyk Julicie, Mechlińskiej Joannie, Budzisz Mateuszowi, Czerwińskiemu Arkadiuszowi. Trzeba zaznaczyć, że dla większości z nich był to teatralny debiut.




ANDRZEJKI – czyli jak zwabić pomyślny los...

Coroczne wróżenie i zaklinanie rzeczywistości miało miejsce i u nas. Tradycję bowiem należy podtrzymywać. A skąd ta tradycja. Posłużmy się wpisem z Wikipedii.
Podaje ona:
Andrzejki – wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada, w w wigilię świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji i Rosji. Pierwsza polska wzmianka literacka o nim pojawiła się w 1557 za sprawą Marcina Bielskiego.
Dzień ten przypada na końcu lub na początku roku liturgicznego. Andrzejki są specjalną okazją do zorganizowania ostatnich hucznych zabaw przed rozpoczynającym się adwentem.
W Szkocji obchodzony 30 listopada dzień świętego Andrzeja jest świętem narodowym.
U nas w Polsce:
Dawniej istotną część wieczoru andrzejkowego stanowiły wróżby, mające obecnie charakter zabawowy. Lano na wodę ołów, obecnie leje się wosk. Z uformowanych w ten sposób figur przepowiadano przyszłość. Można ją odczytywać pod światło, co cień pokaże, np. jaki zawód będzie miał chłopiec w przyszłości wiat wróży piękne życie lub piękną żonę. Dziewczyny rzucały but za siebie. Odwrócony do drzwi noskiem zapowiadał szybkie zamążpójście. Obierano jabłka, a z obierek odczytywano pierwszą literę imienia przyszłego męża. Co przyśniło się w wigilię świętego Andrzeja, to miało się spełnić. Wieczorem panny wychodziły na podwórko i ze słomianego dachu wyrywały garść słomek. Jeśli była ich parzysta ilość, wróżyło to zamążpójście. Puszczano na wodę dwa listki mirtu. Jeżeli zetkną się, wkrótce będzie wesele. Zdejmowano lewe buty, który but pierwszy dojdzie do drzwi, ta dziewczyna wyjdzie za mąż.  W innej wróżbie do izby wpuszczano gąsiora. Do której panny podszedł, ta wychodziła za mąż. Dziewczyny również zaglądały do studni, by zobaczyć w niej odbicie przyszłego męża.
( http://www.andrzejki.ezoteria.pl)

A u nas w internacie:
Oczywiście wróżyć chciał każdy, ale początkowo nie miał odwagi. Lano więc wosk początkowo wolno, z rozwagą, a potem z coraz bardziej bijącym sercem i nadzieją, że pokaże się coś, co wskazywałoby na spełnienie najskrytszych marzeń. Wróże internaccy ( Walkowski Paweł i Dawid Stańczyk ) nie szczędzili słów pociechy i wskazywali jedynie właściwe ścieżki życia
Dziewczęta poddały się próbie "buta", z zażenowaniem przyjmując los, który jednym wróżył szybkie zamążpójście, inne skazywał na lata staropanieństwa.
Ciasteczka z wróżbą cieszyły się ogromnym powodzeniem, nie wiadomo, czy ze względu na przepyszny smak, czy na zwiniętą w nich karteczkę z przepowiednią.
Nikt też nie oszczędził dekoracyjnych balonów, gdy okazało się, że i one mogą wróżyć szczęście.
Młodzieżowa Rada Internatu przeobraziła się w zaklinaczy losu zachęcając do wybierania magicznych cyfr, które miałyby wskazywać przyszłego małżonka lub inną "katastrofę".
A wszystko przygotowała dla młodzieży Pani Marzena Krajnik - DZIĘKUJEMY












12 3 456789101112131415161718
1920212223242526272829303132333435
36373839404142434445464748
©ZSE 2005-2008. All Rights Reserved. Wykonanie: TCZ.PL Sp. z o.o.