KOLĘDOWANIE CZAS ZACZĄĆ...

Życzę wszystkim:

- pustki i tęsknoty w sobie, którą może wypełnić jedynie narodzony Zbawiciel,
- niepokorny wobec świata i pokory wobec Boga,
- aby nigdy nie zabrakło w was wdzięczności za wszystko co macie,
- abyście byli ludźmi, którzy w poszukiwaniu prawdy nie boją się niczego,
- abyście mieli ufność jak Józef, którego narodzenie Jezusa zupełnie przerosło,
- żebyście mieli wzgląd przede wszystkim na innych,
nie nosili (zbyt często) spodni w kant wyprasowanych i grzywki na bok zaczesanej,
spuścili z tonu, nawet, gdy coś was trafia,
zauważyli maluczkiego, choć czasem namolny jak mucha,
wykreślili ze swego życiorysu słowa – zarozumiałość, pycha i chciwość,
wpisali do swego życiorysu miłość, zrozumienie i przyjaźń,
nie udawali tego, kim nie jesteście,
a przede wszystkim, życzę każdemu, by był dobrym człowiekiem.


Takie życzenia złożyła Asia Struzik dyrekcji naszej szkoły, wszystkim wychowankom internatu i wychowawcom z okazji nadchodzących świąt bożego narodzenia.

17 grudnia spotkaliśmy się, jak co roku przy wspólnej wigilijnej kolacji. Nie mogło oczywiście zabraknąć jasełkowego przedstawienia. W tym roku aktorzy ( a była ich liczba niemała ) zaprezentowali nam " jasełka z przymrużeniem oka". Była święta rodzina, zwierzęta, postaci wychowanków i wychowawców i oczywiście wszędobylskie diabły. Było też wiele radości i śmiechu.
Ale było też bardzo poważnie, choć tę bożonarodzeniową zadumę zawdzięczamy przemiłym i bardzo utalentowanym dziewczynkom, Roksanie ( l.7) i wiktorii ( l. 9), córkom pani Mireli. Uświetniły nasze jasełkowe spotkanie prześlicznym wykonaniem kolęd na akordeonie ( Roksana ) i wiolonczeli ( Wiktoria ). Dziewczynkom i ich mamie bardzo dziękujemy.

Kolacja rozpoczęła się tradycyjnym dzieleniem się opłatkiem. Składaliśmy sobie jak najszczersze życzenia. Te chwile wzruszeń dla wielu pozostaną na długo w pamięci.
Nie mogło się obyć bez wspólnego kolędowania. Tu prym wiedli chłopcy z ODiDZ. Nikt nie potrafił tak pięknie i donośnie wyśpiewywać naszych staropolskich kolęd jak ono. Brawo! Wzbudzali zachwyt wszystkich pozostałych osób.
Bardzo miłym akcentem było złożenie życzeń naszej koleżance Celinie, która tego dnia obchodziła urodziny. Tu też popisali się nasi chłopcy. Śpiewali i śpiewali...

Niech ten wspólny czas przepełniony przyjaźnią, zostanie w naszej pamięci na długo.
























...



V Jubileuszowy Przegląd Jasełek Bożonarodzeniowych...

Dnia 11 grudnia 2015 r. w Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie grupa teatralna Mantra wzięła gościnny udział w V Jubileuszowym Przeglądzie Jasełek Bożonarodzeniowych „Nieśmy dobrą nowinę”. Do wspólnego udziału w integracyjnym spektaklu pt: Jeden taki dzień" zostaliśmy zaproszeni przez Dom Pomocy Społecznej w Damaszce. Uczestnictwo w imprezie było dla nas okazją do wspólnej pracy oraz rozwijania umiejętności budowania relacji opartych na wzajemnym szacunku i akceptacji. W V Jubileuszowym Przeglądzie Jasełek Bożonarodzeniowych udział wzięły zespoły teatralne i muzyczne z Tczewa, Damaszki, Starogardu Gdańskiego, Rudna i Kończewic. Na zakończenie odbyło się spotkanie opłatkowe i dla wszystkich uczestników. Serdecznie dziękujemy organizatorom za zaproszenie, DPS Damaszce za wspólny występ. Było nam bardzo miło uczestniczyć w tym świątecznym wydarzeniu.
Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy jeszcze mieli okazję poznawać twórczość osób reprezentujących różne środowiska.







MIODOWNIK CZAS ZACZĄĆ...

Najlepsze w Rzeczypospolitej:
Gdańska wódeczka (...)
Warszawski trzewiczek
Toruński pierniczek!

Fryderyk Hoffmann,
Poeta elbląski, 1627-1673

"Jak Wisła długa, Sekwana szeroka, a Dunajec rwący, Toruń znany jest ze swych wybornych pierników. Ich zasłużona sława zaskarbiła Toruniowi miano „grodu pierniczanego” i po wsze czasy związała historię miasta z piernym przysmakiem. Rodziła się ona i rozprzestrzeniała w epoce baroku, gdy to piernik, pobudzający nie tylko zmysły - swym smakiem i aromatem, ale też wyobraźnię - artyzmem formy, zaczął trafiać już nie tylko na dwór królewski i do rodzin patrycjuszowskich, ale także do mieszczaństwa, które uczyniło z niego eksportową wizytówkę Torunia. Jednak początki jego wypiekania sięgają XIV, a według niektórych źródeł nawet XIII wieku.¹

Och, bajarze – historycy.... Nie znaliście jeszcze naszego internatu i naszych wspaniałych słodkich chłopaków.
Oto rodowe nazwiska przezacnych i wielce szlachetnych cukierników, którzy dnia 8 grudnia Roku Pańskiego 2015 pod czujnym okiem imć Pani Danuty Sawczenko uczynili z prostego, acz tajemniczgo ciasta piernikowe cuda:
Darul Damian,
Biecke Adam
Dawicki Szymon
Hicke Aleksander
Włoskowicz Karol
Czapp Grzegorz


Ci to, zacni wielce młodzieńcy, przywdziali fartuchy, przygotowali tajną i skrycie przechowywaną recepturę i wyjawszy potrzebne, a z trudem zdobyte ingrediencje, przystapili do pracy. A trzymali się ściśle wskazań wypieku miodownika, nie uroniwszy z przpisu ani słowa. A w opisie stało:

"Weź miodu przaśnego ile chcesz, włóż do naczynia, wlej do niego gorzałki mocnej sporo i wody, smaż powoli szumując, aż będzie gęsty, wlej do niecki, przydaj imbieru białego, gwoździków, cynamonu, gałek, kubebów, kardamonu, hanyżu nietłuczonego, skórek cytrynowych drobno krajanych, cukru ileć się będzie zdało, wszystko z grubsza jak miód ostygnie, że jeno letni będzie, wsyp mąki żytniej, ile potrzeba, umieszaj, niech tak stoi nakryto, aż dobrze wystygnie, potym wyłóż na stół, gnieć jak najmocniej, przydając mąki ile potrzeba, potym nakładź cykaty krajanej albo skórek cytrynowych w
cukrze smażonych, znowu przegnieć i zaraz formuj pierniki, wielkie według upodobania porobiwszy, możesz znowu po wierzchu tu i ówdzie wtykać cykatę krajaną, do wierzchu pozyngowawszy piwem kłaść do pieca i wyjąwszy je jak się przepieką, znowu je zyngować miodem z piwem smażonym i znowu po wsadzeniu do pieca”1

Trud wielki włożyli więc w wypiek miodowników ale trud ten się wielce opłacal. Imć Pani Sawczenko nachwalić sie pracowitości młodzieży nie mogła, a gdy dała do skosztowania piernik jeden niewielki, Pani wojewodziance w internacie stojącej czyli naszej kierownicze Imć Pani Joannie Skerka zachwytom i mlaskaniom nie było końca. Niestey skosztować jedynie tych specjałów nożna było porcję niewielką, gdyż były one wypiekane na wieczerzę wigilijną, na którą zacne grono gości światowych przybyć miało.


1)według Muzeum Piernika w Toruniu – Historia piernika )
1)Compendium medicum auctum. To iest krótkie zebranie i opisanie chorób, ich różności, przyczyn, znaków, sposobów do leczenia. (...), Jasna Góra, 1725 ”, w: Wojciech Streich, “Opowieść o toruńskim pierniku”, Toruń, 2001, str. 75.















1234567 8 9101112131415161718
1920212223242526272829303132333435
36373839404142434445464748
©ZSE 2005-2008. All Rights Reserved. Wykonanie: TCZ.PL Sp. z o.o.